W tajemniczej historii Bieszczadów coraz to przewijają się hajducy, tołhaje, opryszky, bieszczadnicy lub po prostu zbójnicy. Zapisali się na stałe w kartach kronik, jednak najbardziej ukochali sobie karty akt sądowych grodu sanockiego. To prawdziwa skarbnica wiedzy o wyczynach tych romantycznych bohaterów ludowych. Prawdziwym skarbem zbójnika nie były zrabowane węgierskim kupcom srebrne krajcary poukrywane w pniach i pieczarach, ale wolność i poczucie niezależności. Polecam książkę opisującą przygody bieszczadzkich „chłopców zza buczka” – czasami straszliwe i krwawe – napisaną przez doskonałego znawcę karpackiej historii i kultury Roberta Bańkosza.
kliknij na baner by pobrać PDF.
Pozycja została wydana w ramach projektu “Bieszczadzkie Zbójowanie Na Rowerze” realizowanego przez Bieszczadzkie Towarzystwo Cyklistów (które wyznakowało szlak rowerowy – więcej na stronie BTC) oraz Podkarpacką Izbę Gospodarczą z Krosna.

